Jakoś tak w czasie tej mojej choroby zaczęłam po kolei słuchać audiobooków książek Astrid Lindgren czytanych przez Edytę Jungowską. Bardzo lubię te książki mimo że jestem już na nie trochę za duża :) Słuchanie tego świetnie uspokaja i daje duże powody do śmiechu. Dlaczego nie było takich jak miałam 8 lat? To pytanie zadaję sobie od dłuższego czasu.
![]() |
| Pippi Pończoszanka |
Dzisiaj z samego rana kot sąsiadki przyniósł jeszcze całkiem żywą ,złapaną przez siebie mysz. Mysz była już umierająca i ja postanowiłam tą mysz uratować. Zrobiłam jej legowisko w pudełku po butach, kupiłam jedzonko i fajnie by było gdyba ta mysz niestety nie umarła. Stwierdziłam że gdy przyjdzie z pracy moja mama zrobimy jej piękny pogrzeb i będę miała czyste sumienie że chociaż tylko tyle mogę dla niej zrobić. Niestety...Wróćmy jednak do przyjemniejszych tematów...
Fragment jungowskiej Pippi :)
Kolejny fragment tym razem Dzieci z Bullerbyn również czytanych przez panią Edytę.

Pipi !!!! uwielbiałam ją. Do terez mam filmy i książki lubię do nich wracać ;)
OdpowiedzUsuńja osobiscie przepadam za astrid lindgren ;)
OdpowiedzUsuńo.o PIPI! Lubię czasem wracać do tych lat ;>
OdpowiedzUsuńPippi i Bullerbyn to były moje najukochańsze książki w dzieciństwie ;)
OdpowiedzUsuńja w 6 kl musialam sie przebrac za Pippi na przedstawienie. ;d
OdpowiedzUsuńnigdy nie słuchałam książek... czytanie jak byliśmy małymi dziećmi wydawało nam się czymś strasznym. teraz jak jesteśmy trochę większymi dziećmi czytanie nas relaksuje :)
OdpowiedzUsuńKiedyś byłam przebrana za Pippi na balu przebierańców :D
OdpowiedzUsuńJak byłam w podstawówce, "Dzieci z Bullerbyn" były jedną z moich ulubionych książek :3
Tak, bo jeszcze tylko ten tydzień i kolejny. :)
OdpowiedzUsuńUwielbiałam Pippi:D
OdpowiedzUsuńZapraszam,nowa notka!